Wszystko w swoim czasie, czyli retoryczne kairos

Jeśli masz chwilę, to porozmawiajmy o czasie. Czym jest kairos, oprócz trudnego do uchwycenia bożka szczęśliwego zbiegu okoliczności? Jak to pojęcie ma się do polityki i memów, które bawiły jeszcze parę tygodni temu, a dzisiaj nie wywołują nawet uśmiechu? Dlaczego, przygotowując publiczne wypowiedzi, warto iść z duchem czasu? Za chwilę się tego dowiesz – wszystko w swoim… czasie.

Czytaj dalej

nauki humanistyczne

o co chodzi?

Mówią, że czas to pieniądz. Niektóre rzeczy są kwestią czasu, wydarzą się w swoim czasie. Czasem jesteśmy nie na czasie, czasem ścigamy się z czasem… do czasu. 

Nasze powiedzenia często nadają czasowi wyjątkowe, wręcz magiczne moce. Ostatecznie czas biegnie swoim tempem i nie ma w tym nic wyjątkowego. To wyczucie czasu zmienia niereformowalne opinie, wywołuje niespotykane zazwyczaj zachowania, a nawet odwraca bieg wydarzeń, o czym wiedzieli już starożytni.

Wiem, że na tak daleko sięgającą historię nie masz pewnie czasu. Dlatego przedstawię ci skróconą wersję opowieści o tym, co określamy mianem kairos i wyjaśnię, jak to pojęcie ma się do polityki, memów i croissantów z Lidla.

Złap czas za… grzywkę?

W greckiej mitologii było kilku bogów czasu, takich jak Aion, Chronos i Kairos. Ich istnienie i to, co symbolizują, odzwierciedla sposób myślenia starożytnych Greków o czasie. Aion był bogiem wieczności – czasu nieskończonego, nieograniczonego. Chronos reprezentował czas ilościowy, taki, o którym my najczęściej myślimy – możliwy do zmierzenia we właściwych jednostkach. 

Ostatni z listy – Kairos – był najmłodszym dzieckiem Zeusa. Był bożkiem szczęśliwego zbiegu okoliczności lub niewykorzystanej szansy. Czas, który reprezentował, to czas jakościowy, wyjątkowy, taki, który się nie powtórzy. Kairos wyglądał… specyficznie. Miał łysą głowę, ale miał grzywkę – i tylko za tę grzywkę można było go złapać. Nie było to prostym zadaniem. Gdy bożek nas minął, a my nie mieliśmy jak go chwycić, nasza szansa przepadła. 

Kairos, jako pojęcie wykorzystywane w retoryce, oznacza najlepszy czas dla wypowiedzi retorycznej – takiej, która ma nas do czegoś przekonać. To moment, w którym wszystkie okoliczności sprzyjają do zabrania głosu w dany sposób i w danej sprawie. Jeśli mówca chce, żeby jego przekaz wywarł silne wrażenie na słuchaczach i został zapamiętany, będzie komponował wypowiedź tak, żeby była jak najbardziej aktualna, i zabierze głos wtedy, kiedy sytuacja będzie idealna dla tego, co chce przekazać. Kairos jest w retoryce jednym z centralnych pojęć. To wokół niego już od czasów antycznych budowano różne teorie retoryczne.

Przejawów kairosu w codziennej komunikacji możemy szukać wszędzie – na przykład w reklamie, w polityce czy w internecie. 

Choinka w listopadzie i „ja panu nie przerywałem”

Jeśli masz jakąś wiedzę z zakresu marketingu, przy kairosowych rozważaniach w głowie pewnie pojawiło ci się już pojęcie real-time marketing. I słusznie. Jeśli firma prowadzi akcję marketingową, wykorzystuje często to, co dzieje się dookoła, żeby wejść w aktualny dyskurs i popłynąć na tej fali. 

Popatrzmy na przykład, który znamy aż za dobrze. Kojarzysz ten klimat, gdy wracając z cmentarza w chłodny listopadowy wieczór, zaczynasz zauważać wszędzie śnieżynki, choinki, mikołaje i renifery? A jak pakujesz świąteczne ozdoby do pudełka, powoli zaczynają się w sklepach pojawiać pisanki i króliki? No właśnie. Ozdób z Mikołajem i reklam o rodzinnych świętach nie zobaczysz w marcu, bo nie miałyby takiej siły przekonywania, jaką mają na początku grudnia. 

Coraz częściej krytykujemy i wyśmiewamy takie działania – szczególnie, kiedy firmy zaczynają testować nasze granice przyzwolenia na wczesne, czy zbyt wczesne, pojawienie się w telewizji świątecznej reklamy. Kiedyś były emitowane na początku grudnia, teraz widzimy je już nawet w październiku. Kiedy wykorzystujemy czas w nieodpowiedni sposób lub wysyłamy komunikat w nieodpowiednim czasie, mamy do czynienia z antykairos, czyli brakiem wyczucia. Wtedy komunikat z potencjalnie przekonującego staje się irytujący i zniechęca nas np. do kupna jakiegoś produktu czy odwiedzenia jakiegoś sklepu. Można się zastanawiać, czy puszczanie Kevina samego w domu w telewizji w lipcu jest dobrym pomysłem. Chociaż znam takich, którym to nie przeszkadza.

Gdy trwało Euro i miał odbyć się mecz Polska–Szwecja, w internetowych reklamach pojawiały się dwie marki – polska i szwedzka. Mowa oczywiście o Tyskim i Ikei. Być może mignęły ci w mediach społecznościowych ich drobne docinki o tym, że łatwiej jest wypić piwo niż złożyć mebel, i zobaczyłeś lampkę w kształcie futbolowej piłki. A kiedy w Krakowie grasował lagun, sklepy Aldi i Lidl wykorzystały okazję do promocji swoich lagunów… croissantów. W takich sytuacjach idealny moment trwa znacznie krócej, bo być może już nawet czytając ten fragment, nie masz pojęcia, o czym mówię, tak samo jak trudno ci przypomnieć sobie, o co chodziło z tym memem sprzed miesiąca o jakimś polityku.

Właśnie w polityce kairos również odgrywa kluczową rolę. Polityk, który chce być skuteczny jako mówca, podejmuje różne próby wykorzystania idealnego momentu: aby samemu postawić się w jak najlepszym świetle lub aby sprawnie zaatakować swojego politycznego przeciwnika. Jeśli oglądałeś programy publicystyczne, to wiesz, że często politycy zabierają głos w tym samym czasie, przerywają sobie nawzajem lub wtrącają coś w odpowiedź oponenta, na co ten reaguje słowami „ja panu nie przerywałem”. Ci politycy mają świadomość, że teraz jest ich moment i jeśli właśnie teraz nie odpowiedzą na stawiane im zarzuty, za parę minut może być za późno, bo przeciwnik wykopie pod nimi tak głęboki dół, że trudno będzie im się z niego wydostać. 

Strategie polegające na uchwyceniu idealnego momentu pojawiają się także w debatach przedwyborczych, na przykład kiedy konkurenci pokazują przygotowane dokumenty, które wskazują na to, że ich przeciwnik się myli, lub w momencie wzajemnego zadawania pytań, kiedy mają szansę sami decydować o tym, o czym chcą rozmawiać, by wykorzystać to na swoją korzyść.


Wszystkie opisane sytuacje łączy wypuszczenie w eter odpowiedniego komunikatu w odpowiednim czasie, znalezienie lub przynajmniej próba znalezienia idealnego momentu na zabranie głosu. Może to służyć wsparciu jakiejś idei, próbie sprzedaży produktu czy usługi, a nawet upokorzeniu przeciwnika politycznego. Timing is everything.

Opublikowano w dziale nauki humanistyczne dnia 01 gru 2021

Podobał Ci się ten artykuł?
Żródła

Budzyńska-Daca, A. (2015) Retoryka debaty. Polskie wielkie debaty przedwyborcze 1995-2010. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Helsley, S. L. (2010) Kairos [w:] Encyclopedia of Rhetoric and Composition. Communication from Ancient Times to the Information Age. Enos T. (red.). Routledge, London, New York.

Sipiora, P., Baumlin, J. S. (red.) (2002) Rhetoric and Kairos: Essays in History, Theory, and Praxis. Albany NY: State University of New York Press.

Worsowicz, M. (2013) O “duchu stosowności”. Teoria retoryczna a współczesna praktyka medialna, Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.


Zdjęcie: Alvesgaspar - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3264602